Kolejne spotkanie przeszło do historii wspólnoty męskiej, zapisało się w naszej pamięci, stało się retrospekcją.
Ten koniec nie oznacza jednak ostateczności. To dopiero początek.
Brat Przemek odsłonił przed nami sylwetkę bł. Honorata. Był to człowiek, którego wiara w Boga pozostawiała dużo do życzenia. Jego droga poprowadziła go jednak do nawrócenia. Wstąpił do Zakonu Kapucynów, aby w przyszłości stać się patronem zawierzenia i wytrwałości. Jak bardzo kochał świętość świadczy Akt Zawierzenia Matce Boskiej podpisany własną krwią.
Inercja, konsumpcjonizm, globalizacja – to terminy, które w gruncie rzeczy oddalają od Boga. Dlatego XIV Zwyczajne Zgromadzenie Synodu Biskupów poświęcone rodzinie wystosowało jasne przesłanie do świata, aby nie iść z duchem czasu, ale aby odczytywać znaki czasu. Takim znakiem jest i będzie zawsze światło Ducha Świętego. Kryzys rodziny we współczesnym świecie musi być przekuty w siłę tej najważniejszej jednostki społecznej.
Druga cześć spotkania to nasze skorupy. Tak jak ostatnio badaliśmy w sobie jak dużą częścią naszej osobowości jest – wieczny chłopiec, tak dzisiaj skorupa nazywała się – gej, ale w znaczeniu – zniewieściały mężczyzna.
Ja osobiście dużo dowiedziałem się o sobie. Za co dziękuję całej grupie i prowadzącemu.