Z okazji Święta Wszystkich Świętych spotkanie Wspólnoty Męskiej nie odbędzie się. To szczególny dzień radości i chwały kiedy możemy oddać cześć wszystkim, którzy są już w niebie. Poniżej dwa ciekawe artykuły.
Święto Zmarłych czy Wszystkich Świętych?
Aktualne wydarzenia.
Z okazji Święta Wszystkich Świętych spotkanie Wspólnoty Męskiej nie odbędzie się. To szczególny dzień radości i chwały kiedy możemy oddać cześć wszystkim, którzy są już w niebie. Poniżej dwa ciekawe artykuły.
Święto Zmarłych czy Wszystkich Świętych?
We wtorek 4 października przypada uroczystość św. Franciszka z Asyżu.
Zamiast spotkania Wspólnoty Męskiej zapraszamy do uczestnictwa w nabożeństwie przejścia św. Franciszka do wieczności – tzw. Transitus i uroczystości z nim związanych.
O godzinie 17.00 bracia Kapucyni zapraszają do ogrodu klasztornego na poświecenie figury św. Franciszka. Następnie różaniec i Msza św. o godzinie 18.00. Po Mszy św. odbędzie się tradycyjne franciszkańskie nabożeństwo zwane Transitus. Zaś po nabożeństwie w ogrodzie klasztornym odbędzie się grill.
Na spotkaniu rozważaliśmy fragmenty liturgii z dnia: 1 Kor 12, 12-14.27-31a i Łk 7, 11-17. O ile fragment z 1 listu do Koryntian uświadomił nam, że każdy z nas jest ważny jako członek ciała Chrystusa. W aspekcie wspólnoty Kościoła najważniejsze jest trwać w jedności gdyż podobnie jak w ciele członki, które są odcięte obumierają. Świadomość bycia odciętym dobrowolnie i świadomie jest zrozumiała ale czasem zdarza nam się odcinać tych, którzy stoją nam na drodze lub ich nie lubimy.
Zapraszamy na pierwsze spotkanie wspólnoty po wakacjach w planach mamy adorację Najświętszego Sakramentu i intelektualne poznawanie Pisma Świętego – g. 19.00 – klasztor Kapucynów – wejście od strony krzyża papieskiego.
Dzisiaj spotkaliśmy się w celach wykonania prac technicznych przy klasztorze. Dzięki współpracy w grupie mogliśmy wykonać pracę szybciej – pracując sprawniej i wydajniej dzięki wsparciu pozostałych członków wspólnoty.
Na spotkaniu oglądaliśmy film o najważniejszej relacji w życiu mężczyzny – relacji: syn-ojciec. Dyskusja po filmie była na tyle owocna, że do naszego zestawu modlitw wspólnotowych doszła modlitwa o pokój.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny!
Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi.
Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie;
potęp wojny i obal pychę gwałtowników!
Wysłałeś Syna swego, Jezusa Chrystusa,
aby głosił pokój bliskim i dalekim
i zjednoczył w jedną rodzinę
ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Usłysz krzyk wszystkich Twoich dzieci,
udręczone błaganie całej ludzkości:
Niech już nie będzie więcej wojny,
złej przygody, z której nie ma odwrotu,
niech już nie będzie więcej wojny,
kłębowiska walki i przemocy!
Spraw, niech ustanie wojna,
która zagraża Twoim stworzeniom
na niebie, na ziemi i w morzu.
Z Maryją, Matką Jezusa i naszą,
błagamy Cię, przemów do serc ludzi
odpowiedzialnych za losy narodów.
Zniszcz logikę odwetów i zemsty,
a poddaj przez Ducha Świętego
nowe rozwiązania, wielkoduszne i szlachetne,
w dialogu i cierpliwym wyczekiwaniu,
bardziej owocne, niż gwałtowne działania wojenne.
Tym razem fragment z Ewangelii św. Mateusza ( Mt 19, 16 – 22 ). Bogaty młodzieniec szukający drogi do życia wiecznego. Jesteśmy bardzo podobni do tej postaci. Chcemy być dobrzy. Tak samo pytamy Jezusa o wskazówki, punkty orientacyjne, wyraźne znaki. I Jezus odpowiada bardzo konkretnie. Można streścić to w słowach – nie zachowujesz przykazań jesteś martwy! Zarówno tutaj na ziemi jak i tam w Niebie. „Jeżeli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania”.
Młodzieniec odchodzi zasmucony. Być może był to przyszły Apostoł Maciej? Może rozdał swój majątek ubogim, aby stać się doskonałym… Ja osobiście staram się pomagać innym, ale na gest św. Franciszka, który pozbywa się wszystkich dóbr materialnych – raczej mnie nie stać. To współcześnie nie do zrealizowania – pisząc to odczuwam zawstydzenie. Wiem na pewno, że trzeba oddać całego, samego siebie. Swoją miłość, ponieważ nie można kochać Boga, kiedy nie kocha się bliźniego, którego się widzi! Z miłości do Boga trzeba kochać ludzi.
Pokrzepieni słowem Bożym zakończyliśmy spotkanie Wspólnoty Męskiej jak zwykle modlitwą św. Patryka, która uwalnia od wpływów zła. Rozstaliśmy się z nadzieją na czynienie dobra ku chwale Pana Boga.
Z Panem Bogiem
Adam Siwołowski
Spotkanie za nami. Nasza Wspólnota Męska dzieliła się Słowem Bożym. Fragment z Ewangelii św. Mateusza ( Mt 7,21-29 ) stał się kluczem do ważnego rozważania.
Brat Sebastian mówił o słuchaniu słowa Bożego i jego wypełnianiu. Każde to słowo przekute w czyn to jedna cegiełka budowli na skale. Przytoczę tutaj słowa modlitwy Anioł Pański: „A słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami”. Słowo zamienione w czyn to przejaw świadomości człowieka, pochodzący z istoty transcendencji, z istnienia bytu absolutnego poza rzeczywistością – to tajemnica. Możemy próbować zrozumieć ten swoisty układ postępowania, szeregować prawdy w oddzielne szuflady, łączyć w całość wątki, motywy, tematy, a i tak pozostaniemy jedynie na samym starcie.
Jesteśmy tylko ludźmi, dlatego upadamy. Gubimy sens. Obecność słowa to ratunek. Różnie nazywamy źródło odczucia, które popycha nas do kolejnego kroku na drodze do Nieba – rozeznanie w Duchu Świętym, wola naszego Pana Boga, chrześcijańskie przeczucie. Najważniejsze, aby wiedzieć o swoich grzechach, nie bagatelizować ich, nie włączać w zbiór codzienności. Pomocą jest rachunek sumienia, który odwodzi od niegodziwości, od skrytogrzesznictwa. Bóg zna serce każdego.
Z Panem Bogiem
Adam Siwołowski
Pomimo wakacji Wspólnota Męska nie zawiesiła swojej działalności. Spotkania są może mniej formalne, ale nie mniej owocne. Brat Sebastian zaproponował rozważanie fragmentu Apokalipsy św. Jana ( Ap, 3, 14 – 22 ). Wbrew pozorom owy list do mieszkańców Laodycei przysporzył nam wiele kłopotów. Każdy z nas nakreślił pewien szkic interpretacyjny. Może nie do końca zdeformowany, ale także nie do końca jasny, przejrzysty i prawdziwy.
Na pewno wszyscy zgodziliśmy się, że nie warto być „letnim” – człowiekiem, którego wiara nie rozpala serca, który ma wątpliwości, jest nijaki, ambiwalentny, przeciwstawny, obojętny.
Druga część spotkania dotyczyła tematu męskości, która to nie może się obyć bez obecności kobiety. Mamy się dopełniać, wprowadzać pokój, którego drzwi otwiera miłość kochającej się pary – kobiety i mężczyzny. Na pewno nikt nie jest samowystarczalny.
Sztuką męskości jest pogodzić dumę z umiejętnością pokornienia przed Bożą opatrznością; pogodzić siłę drzemiącą w męskiej naturze z przyznaniem się do słabości, zwróceniem się o pomoc i to nie w ostateczności.
Z Bogiem
Adam Siwołowski
Odbyło się kolejne spotkanie z naszym nowym opiekunem Wspólnoty Męskiej, z bratem Sebastianem. Skromne grono uczestników zatwierdziło wstępny plan naszej, wspólnotowej pracy, ale także wyraziło chęć integracji grupy na polu towarzyskim.
Ustaliliśmy wspólnie, że w centrum spotkań powinna być adoracja Najświętszego Sakramentu jako pewnego rodzaju stabilizacja, odniesienie naszej wiary i jednocześnie wyzwanie stawania przed Panem w prawdzie. Spotkania miałyby charakter cykliczny ( miesięczny ). Każdy wtorek byłby zarezerwowany na konkretną działalność duchową. Nie zapomnieliśmy o zagospodarowaniu czasu także na odpoczynek, luźne rozmowy i zapoznawanie się. Ja osobiście cieszę się z propozycji naszej „wewnętrznej” Eucharystii oraz z konferencji dotyczącej poznawania Pisma Świętego i intelektualnego rozwoju. Zgodziliśmy się wszyscy, że problemy, również te związane z organizacją grupy, rozwiązujemy wspólnie.
Ułatwienia dostępu