Spotkanie Wspólnoty Męskiej – 03.11.2015

Czym jest obłuda? To brak przejrzystości, klarowności, autentyczności człowieka. A czym jest miłość? Miłość to wielkość absolutna, bez zakłamania. Odpowiedzi na te pytania mogą być różne, ale te dwie odnoszą się ściśle do dzisiejszego czytania: Rz 12: 5 – 16a.
Idąc dalej, kłamstwo może wynikać ze strachu, na przykład przed odrzuceniem – usłyszeliśmy od brata Przemka. Może też być elementem perfidnej gry, która przynosi wymierne korzyści, gdy powiedzenie prawdy może powodować straty.
Fragment zachęca nas do podążania za dobrem ( „bądźcie sobie życzliwi”, „Nie opuszczajcie się w gorliwości” ). Nie oznacza odrzucenia trudów życia, bo to właśnie przez nie następują pożądane zmiany w człowieku, trudy prowadzą do oczekiwanego efektu. Te myśli dobrze spina ze sobą specyficzny zwrot frazeologiczny – radykalizm ewangeliczny, który stoi w opozycji z jakąkolwiek formą hedonizmu, przesadną endorficzną radością.
Rozważaliśmy także Ewangelię: Łk 14: 15 – 24. To nic innego jak podstawowa prawda – Bóg nas kocha, Jezus zaprasza człowieka do siebie, ponieważ wszystko jest już gotowe.
A my? Ilu z nas karmi się Panem Jezusem? Ilu z nas dogłębnie przeżywa Mszę świętą? Ilu z nas jest w ogóle na mszy świętej w tygodniu? Wymówki są różne…
Posłuszeństwo kształtuje się w pokorze, dlatego warto czasem ze spuszczoną głową przyjść na Wieczerzę Pańską, gdzie centralnym punktem jest Komunia święta – Święte ciało Zmartwychwstałego.

Z Bogiem.

Adam Siwołowski