Spotkanie było czuwaniem w kościele na adoracji oraz dzieleniem się Słowem Bożym. Chciałbym przedstawić kilka wątków poruszanych przez nas: Chociaż słowa Ewangelii św. Jana mogą przysparzać wiele smutku, to jednak konsekwencją zdrady Judasza było radosne Zmartwychwstanie. Jezus musiał umrzeć, aby wypełniło się proroctwo. Można też mówić o jerozolimskiej Hosannie, a jednocześnie o Ostatniej Wieczerzy, która nie była wcale ucztą radości. Uczucia przeplatają się ze sobą. Apostołom ciężko zrozumieć z jednej strony zapowiedź śmierci Jezusa, a z drugiej nadejście Jego Królestwa.
Apostołowie na Ostatniej Wieczerzy są trochę jak śnięte ryby, otumanieni, nierozumni, w obłoku niewiedzy. Z tego powodu ich Nauczyciel czuje się osamotniony, bo przecież zbliża się Jego godzina – godzina pasji.
Nadchodzi czas zadumy i refleksji; adoracji ciemnicy i adoracji Krzyża. Wejdźmy z wiarą w Wielkanocne Misterium, nie powierzchownie, ale tak dogłębnie. Poświęćmy swój czas na Triduum Paschalne.
Z Panem Bogiem
Adam Siwołowski.
